Joanna Badura

Swoją przygodę ze sportem zaczęłam 4lata temu. Pierwszy rok spędziłam na zajęciach grupowych typu fitness. Hektolitry potu, a ciało wciąż stało w miejscu. Kolejny rok poświęciłam na typowe ćwiczenia siłowe. Efekt? Kręgosłup do wymiany. Dłuższa przerwa była konieczna. Od 6 miesięcy ćwiczę z Jakubem i wreszcie widzę efekty. Trener miał spore wyzwanie: dziewczyna z hashimoto, niewydolnością serca, ze zwężonymi kręgami. Dieta + ćwiczenia zadziałały. Ciało jest sprężyste jak nigdy. Kręgosłup wreszcie przestał boleć. Pupa wypełniła jeansy, biust się podniósł, brzuch nareszcie się zarysował. Jestem niesamowicie wdzięczna!