Pozwól Sobie na Chwile Słabości, a Osiągniesz Więcej!

Jeśli myślisz, że ten wpis będzie o tym, by sobie na wszystko pozwalać, to się mylisz! Jednak chcę pokazać, że skrajności też nie są dobre. Odrzucanie totalne wszelkich produktów uznawanych za „niezdrowe”, głodówki, diety 1000 kalorii, diety sokowe, tylko woda do picia, itp. nie prowadzą do niczego dobrego. Wystarczy wyrobić sobie dobre, zdrowe nawyki żywieniowe by osiągnąć długotrwały sukces.

Jeżeli w trakcie Twojej metamorfozy, zjesz jedno ciastko, nie załamuj się – to nie koniec świata. Pamiętaj jednak, by nie doprowadzać do takich sytuacji zbyt często. Najważniejsze jest to, by w trakcie tej „chwili słabości” nie obrać myślenia w stylu: „a co mi tam, zjem jeszcze dwa” lub co gorsza „i tak już wszystko przepadło, zjem całą paczkę ciastek i popiję szklanką coli”. Zjedz jedno, potraktuj to jako mały wyjątek od reguły i dąż dalej do swego. Tylko tak możesz osiągnąć cel.

Cheat meal, czyli w dosłownym tłumaczeniu oszukany posiłek. Czy możesz sobie pozwolić na taki wybryk w swojej diecie? Tak, ale tylko pod kilkoma warunkami: zaplanuj go na konkretny dzień w miesiącu (np. ostatni dzień miesiąca), ustal wcześniej jaki to będzie posiłek i oblicz jego kaloryczność (by uświadomić sobie ile zjadłeś), staraj się nie jeść ich częściej niż kilka razy w miesiącu.

Pozwalając sobie na chwile słabości ominiesz frustrację, rozgoryczenie i inne negatywne odczucia, które mogą towarzyszyć Ci na początku Twojej przemiany. Są one czymś zupełnie normalnym. Zobaczysz, że z czasem nie będziesz wcale potrzebować tzw. „cheatów”, a obowiązki staną się przyjemnościami.




Comments (1)
  1. Marek Reply

    Cheat to powód dla którego trzymam cały tydzień dietę. Zawsze go mam w niedzielę, takie moje święto hehe


Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *